Od lat obserwuję przestarzały kierunek rozwoju Poznania i w końcu powiedziałem sobie „dość”, czas wyjść zza monitora. Możemy inaczej się rozwijać, możemy być miastem przyjaznym dla mieszkańców. Rozwijamy się w kierunku zarzuconym przez miasta Eur.Zach. Samo przełożenie pozytywnych wzorców zajmie nam z dekadę. Naprawdę mamy co robić! Dlatego kandydowałem do Rady Miasta z bezpartyjnego komitetu My.Poznaniacy i startuję do Rady Osiedla. Jestem menedżerem i zderzenie z rzeczywistością to mój zawód.
czwartek, 11 listopada 2010
Witam Gości na moim blogu!
Blog ten powstał jako wynik przygotowań do kampanii wyborczej, gdyż zdecydowałem się startować do Rady Miasta jako kandydat na radnego z bezpartyjnym komitetem My.Poznaniacy. Teraz blog jest mocno skierowany na kampanię wyborczą, ale w przyszłości (mając trochę więcej czasu) będę go rozwijał jako narzędzie kontaktu ze mną.
My.Poznaniacy to komitet tworzony przez osoby zaangażowane w różne działania obywatelskie, niezależny od partii politycznych, których rola w polskim systemie nieco (mocno) odbiega od standardu, którego bym oczekiwał. Partie są naturalną reprezentacją ludzi na szczeblu krajowym, ale muszą zawsze być otwarte na potrzeby wybierających. A tak niestety w Polsce jeszcze nie jest. Mam okazję do porównań, gdyż przyjaciel rodziców jest działaczem SPD, był radnym we Frankfurcie nad Menem, burmistrzem miasta powiatowego, a obecnie posłem w Bundesracie. Chciałbym aby moje dzieci doczekały choć takich jak tam standardów. Nie mam złudzeń, że to krótka praca - w końcu wyrośliśmy mentalnie w okresie komunizmu, który bardzo na nas wpłynął. Tym bardziej czas brać się do pracy!
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)

