Od lat obserwuję przestarzały kierunek rozwoju Poznania i w końcu powiedziałem sobie „dość”, czas wyjść zza monitora. Możemy inaczej się rozwijać, możemy być miastem przyjaznym dla mieszkańców. Rozwijamy się w kierunku zarzuconym przez miasta Eur.Zach. Samo przełożenie pozytywnych wzorców zajmie nam z dekadę. Naprawdę mamy co robić! Dlatego kandydowałem do Rady Miasta z bezpartyjnego komitetu My.Poznaniacy i startuję do Rady Osiedla. Jestem menedżerem i zderzenie z rzeczywistością to mój zawód.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz